Śmiertelną ofiarą szczepień pada osoba mi bliska

20 kwietnia zmarł mój serdeczny przyjaciel, Darek.

Informacja o tym fakcie przeraziła mnie, wtrąciła w rozpacz, ale jednocześnie rozwścieczyła! 
Darek był wysportowanym człowiekiem, za komuny grał w młodzieżowej reprezentacji Polski w piłce ręcznej, ukończył AWF w Katowicach, specjalizując  się w rehabilitacji. Pracował jako kierownik przychodni rehabilitacyjnej.

Gdy w toku 2020 wybuchła psychoza kowidowa, odbyłem z nim wiele rozmów, starłem się przekonać go aby pod żadnym pozorem nie szczepił się, dostarczyłem mu wiele materiałów informacyjnych, przesłałem mu filmy pokazujące prawdziwe oblicze tak zwanych "szczepień". 

Poniosłem edukacyjną porażkę, Darek zaszczepił  się i to trzykrotnie.

Kilka tygodni po ostatnim szczepieniu jadąc autem zasłabł i tylko cudem nie spowodował czołowego zdarzenia z pojazdem jadącym z przeciwka. kilka tygodni po tym incydencie udał się do kardiologa, zaś ten po badaniach zdiagnozował u niego tętniaka tuż przy sercu. 

Poddał się operacji i wyglądało na to, że się z choroby wykaraska. Niestety kilka miesięcy po operacji zmarł lub -nazwijmy rzecz po umieniu- został z jednym z wielu ludzi zabitych tak zwanymi szczepionkami.
Jestem wściekły na siebie, że nie udało mi się przekonać go by "olał" szczepienia, jestem wściekły na miliony ludzi systemu którzy posłali do grobu mojego przyjaciela i  niezliczoną liczbę innych ludzi którzy uwierzyli w kłamstwa.

Ale głownie jestem przerażony i zrozpaczony po utracie przyjaciela z którym przebywałem od dziecka!

Anthony Ivanowitz
21.04.2024r.
www.pospoliteruszenie.org